Jak udawać, że jesteś dobrym testerem.

Jak udawać, że jesteś dobrym testerem

Poziom trudności
5/5

Testerzy to adepci czarnej magii – spożywając litry czarnej mazi w poszukiwaniu robactwa, wytwarzają kod i ‚testkejsy’. Jeśli nie znasz się na magii i jesteś mugolem, jeszcze nic straconego. Zawsze możesz wtopić się w brać magicznych ludzi, znając kilka prostych sposobów. Zdradzę ci sekret: ważne nie jest to, co wiesz, tylko to, co pokazujesz. Czyli zamiast magikiem zostań iluzjonistą. ‚Prawdziwi’ inżynierowie są powolni i nudni, ponieważ są obciążeni rzeczywistością. Iluzjonistę ogranicza jedynie jego wyobraźnia. Ma swobodę odgrywania najbardziej skomplikowanych ról, im bardziej pokręcony, tym lepiej.

Gdy korzystasz z Windows'a i tak korzystaj z Linuxa.

Ludzie uspokajają się na widok znajomych okienek, folderów, możliwości użycia myszki. Tego nie mogą zastać na twoim komputerze. Zadaniem tester-iluzjonisty jest odwracanie uwagi. Więc na twoim (co najmniej jednym – bo oczywiście musisz mieć ich kilka!) monitorze musi znajdować się terminal. Dla zmylenia przeciwnika odpal jednocześnie Windows’owy Command Line. Skąd Linux na Windows’ie zapytasz? Częste jest używanie podczas testów różnego rodzaju serwerów, czy mikrokomputerów (takich jak Raspberry Pi) później odpalasz tylko Putty i już z górki. Jeżeli jednak nie masz takiej możliwości i posiadasz Windwos 10 możesz przykozaczyć Subsystem’em. A zainstalujesz go z Microsoft Store. I tak show musi trwać pomimo przeciwności.

Tylko Vim

Po pierwsze, masz Vim’a, wysoce konfigurowalny edytor tekstu, tak trudny w użyciu, że miliony użytkowników zostały przypadkowo uwięzione w jego szponach, nie mogąc wymyślić, jak zamknąć to diabelne narzędzie. Sam fakt, że masz czelność z niego korzystać, podnosi Twój status wśród kolegów. Wydajesz się wręcz mityczny, oświecając innych na tematy tak historyczne, jak Unix i wzbudzając poparcie dla twojej krucjaty przeciwko nowym technologiom. Wskazanym jest wyśmiewanie, choćby wspomnienia Nano czy innych ułatwiających pracę narzędzi dla lamerów. Przecież coś, co sprawdzało się od początku lat dziewięćdziesiątych, musi być najlepsze.

Bash do potęgowania efektu Terminala

Znajomość Bash pozwala zmaksymalizować czas spędzony na terminalu – pozostawienie go w środku występu byłoby świętokradztwem, co jest równoznaczne z włączeniem światła w kinie w środku filmu. Pamiętaj, aby wszystkie wprowadzane dane w terminalu były w jednej linijce, z dużą ilością grep’ów i awk.

Git tylko w terminalu

Udało ci się w tym całym zamieszaniu napisać kilka linii kodu. Nie upraszczaj śledzenia zmian. Powtarzaj jak mantrę, że Git’a można używać jedynie z terminala. Że tylko wtedy możesz w pełni kontrolować ‚branche‚ i ‚repo‚. Pamiętaj, ze używanie jakichkolwiek programów, nawet najprostszych jak gitk jest całkowicie nie na miejscu!

Terminator lub Tmux

Gdy już wiesz, że możesz wyświetlać nadmiernie dużo informacji w terminalu, czemu tego nie robić na raz w kilku oknach jednego okna… Nie to nie szaleństwo. To sztuka zakrawa na magię. Dopóki widać terminal podzielony na wiele okien, w którym mruga co innego. Oznacza to, że możesz pisać kod w jednym okienku, uruchamiać polecenia terminala w innym i mieć całkowicie niepotrzebne wtyczki – takie jak spektrogram audio i duży zegar – w pozostałych. Zasadniczo chcesz, aby otwartych było jak najwięcej okien, przytłaczając zmysły widza natrętnym spektaklem. Wtedy możesz czuć się bezpiecznie.

Ważnym aspektem jest styl, a raczej ‚stylówa’: Na uszach zawsze musisz mieć słuchawki, najlepiej studyjne, aby każdy dookoła wiedział czego słuchasz. Ciemne okulary z lustrami by podchodzący petent widział w ich odbiciu twój terminal. Mile widziany jest też kaptur na głowie i nogi na biurku, tak aby każdy wiedział, że nosisz kapcie. W końcu firma to twój dom. Nie zapominaj także o westchnieniach i przekleństwach na temat a to framerowk’a, a to na zbyt mało ambitnych zadań. 

Pamiętaj, gdy doprowadzisz iluzję do perfekcji, może nawet otrzymasz w zespole miano hackera. A twoje usługi będą pożądane w wielu działach. Niestety będziesz musiał odmawiać, gdyż już masz zbyt dużo na głowie… A legenda o Tobie będzie opowiadana po wsze czasy.

Ten post ma 3 komentarzy

  1. Tomek

    I jeszcze konieczny jest ciągły dostęp do jakiejś dowolnej książki online która ma ponad 1000 str. i nie ma że nie wiesz – tylko przecież to tu było – bo czytałeś;) – to jest dokumentacja i możesz podesłać jak trzeba 😉

    1. Szymon

      Oczywiście odsyłanie do dokumentacji jest bardzo ważne. Iluzjonista nie ma czasu na rzeczy, które już są gdzieś zapisane i takie oczywiste! xD

  2. W.

    Kapcie to podstawa. No i na kawę też trzeba wychodzić odpowiednio, jak wszyscy idą, odczekujesz chwilę ‚bo musisz coś dokończyć’ 🙂

Dodaj komentarz